Dzisiejszy dzień rozpoczęliśmy Mszą Świętą o g. 7.00 u sióstr w domu dziecka.

Następnie zjedliśmy śniadanie i udaliśmy się na zabawy z dziećmi. Gabrysia, Zosia i Ja zajmowałyśmy się grupą 2 i 3 latków. Ksiądz Dawid, Natalka i Ania grupą 5 latków. O 11.00 dzieci udały się na lunch, my również udaliśmy się na przerwę oraz znakomity obiad przygotowany przez księdza Dawida i Zosię. Podczas przerwy pożegnaliśmy Julkę oraz Kubę, którzy musieli opuścić nas trochę wcześniej.
Po południu również udaliśmy się do dzieci, tym razem w nowych koszulkach z logiem Kasisi, za które serdecznie siostrom dziękujemy. Ponownie jak ostatnio ten czas przepełniony był śmiechem, tańcami, ale również nową grą, w której specjalizuje się ksiądz Dawid. Dzieci bardzo ją polubiły, widać że lubią rywalizację.







Po wielu dniach spędzonych tutaj pomyślałam, że warto pokazać Wam trochę więcej miejsca, w którym na co dzień przebywamy. Dom dziecka i jego okolice to nie tylko budynki, ale przede wszystkim przestrzeń, w której dzieci spędzają większość swojego czasu.
Na kolejnych zdjęciach możecie zobaczyć, jak wygląda cały teren – budynki, miejsca, w których dzieci się bawią, a także piękne ogrody o które siostry szczególnie dbają. Każde z tych miejsc ma swój własny charakter i jest częścią naszej codzienności tutaj. Wokół domu cały czas coś się dzieje- dzieci biegają, bawią się, rozmawiają oraz spędzają bardzo dużo czasu na dworze.
Chcemy Wam pokazać to miejsce takim, jakie jest naprawdę, dlatego zapraszamy na mały spacer po naszym domu i jego okolicy.
W domu dziecka pracują siostry z Polski oraz Zambi, ale również wielu zabijczykow w tym opiekunki zwane mammies. W dbaniu o dom i ogród często pomagają także najstarsze dzieci z Don Bosko House i House of Mercy.









O godzinie 17.00 wraz z dziećmi udaliśmy się do kaplicy na wieczorną modlitwę. Następnie zjedliśmy kolację podczas której poleciało wiele łez🧅, ale było warto dla placków ziemniaczanych z marchewką. Odmówiliśmy nieszpory i zakończyliśmy dzień w kafejce internetowej.

Przyszedł czas na pożegnanie z Afryką i z wami, jest to mój ostatni blog. Nasz wyjazd był dla mnie niesamowitym doświadczeniem i przyniósł o wiele więcej owoców niż się spodziewałam. Mam nadzieję, że to początek mojego doświadczania pracy misjonarza. Powierzam waszej modlitwie wszystkie dzieci, pracowników domu, a przede wszystkim nasze polskie siostry i księży misjonarzy❤️
Pozdrawiam,
Julka, zwana Julką Berą:)

Dodaj komentarz