Dzień 6: Akcja – atrakcja!

Autor:

w

Na wstępie chcielibyśmy pozdrowić mamę Gabrysi i złożyć najserdeczniejsze życzenia z okazji urodzin. Wszystkiego najlepszego!🥳
Dzisiejszy dzień, jak poprzednie, rozpoczęliśmy Mszą Świętą. Okazało się, że ksiądz Jan będzie dziś odprawiał ją sam, co było dla niego niemałą niespodzianką.

Po Mszy Świętej zjedliśmy śniadanie i jak zwykle spóźniliśmy się kilka minut do pracy. Jeśli chodzi o punktualność to i tak idzie nam co raz lepiej byliśmy 10 minut szybciej niż wczoraj. Rozdzieliliśmy się do naszych stałych miejsc pracy na farmie. Moja praca zaczęła się od podlewania i pielenia w ogrodzie a zakończyła na oczyszczaniu liści moringi z gałązek.

Zosia, Natalka i Gabrysia doskonale bawiły się po drugiej stronie pola. Większość czasu przeznaczyły opiece nad groszkiem. Suchy zrywały, aby pozyskać nasiona, natomiast zielony.., trafiał prosto do kieszeni. Teraz tylko ktoś musi to zjeść. Oprócz opieki nad groszkiem Zosia zadbała również o podlewanie grządek, więc roślinkom na pewno niczego dziś nie zabrakło. Zostały również zebrane mięta i trawa cytrynowa dla przeziębionej Ani, która na szczęście czuje się co raz lepiej.

Grupa zajmująca się kompostem dalej
świetnie sprawdza się w swojej roli. Udało się nawet znaleźć chwilę na rozmowy z ojcem Tadeuszem podczas której dowiedzieliśmy się, że kapusta użyta do kompostu to nie kapusta, ale comfrey.

Po pracy zjedliśmy pyszny obiad przygotowany przez Juliettę. Tym razem był to makaron z pesto – prosty, ale naprawdę wyśmienity.

Po południu odwiedziliśmy dzieci. Spędziliśmy czas na dobrej zabawie. Najnowsza atrakcja dla dzieci stał się kolorowy tunel oraz kręgle.

Nie zabrakło także wielu tańców. Układ taneczny chocolate zatańczyliśmy dzisiaj tylko 5 razy, a taniec kowbojski tylko 4. Nauczyliśmy dzieci również wiele nowych tańców w tym kultowy klasyk- kaczuszki;) śpiewamy co raz lepiej zarówno w języku angielskim jak i polskim. Niezmiennie największą popularnością cieszą się zabawy z chustą, mamy nadzieję że nie znudzą się do końca naszego wyjazdu.

Pożegnaliśmy dzieci i wracając zostaliśmy obdarowani przez siostry chlebem i jajkami.

Wieczorem przyszedł czas na gry. Graliśmy w niezastąpione bierki, double, double w wersji katolickiej oraz najbardziej emocjonującą grę- prawo dżungli. Nieskromnie przyznam, że wygrałam. Następnie zjedliśmy kolację oraz odmówiliśmy nieszpory.

Zgodnie z tradycją na zakończenie dnia zasiedliśmy w pokoju z dostępem do Internetu, żeby dać wam znać, że żyjemy i mamy się dobrze. ❤️

Ps
Zaznaczę tylko, że jeżeli ktoś z was chciałby założyć do pracy na farmę białe skarpetki to należy przemyśleć to 3 razy. Moje prawdopodobnie się już nigdy nie staną się białe.

Pisała dla was Julka znana również jako Julia Bera.

Komentarze

6 odpowiedzi na “Dzień 6: Akcja – atrakcja!”

  1. De Poniec

    Graty za wygraną 👏🥳 i powodzenia ze skarpetkami hehe

  2. Jacek

    Fajne zabawy urządzacie z dziećmi. Źyczę wam dobrych pomysłów na zabawę na następne dni

  3. MamaGabrysi

    Serdecznie dziękuję za życzenia urodzinowe!
    Ściskam Was 😘

  4. Karis

    Pozdrawiamy serdecznie!
    Ciotki klotki przesyłają dużo uśmiechu i radości!
    Trzymajcie się zdrowo, mamy nadzieję że karaluchy w końcu pójdą pod poduchy i nie będę wam zawracać gitary 😀

  5. mama Kuby

    Jakub, wszystkiego najlepszego z okazji Imienin 🙂

  6. s.Sylwia Marciniak

    Świetny reportaż wychodzi z Waszych relacji! 👍 Pozdrowienia dla Was . 😍

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *