Dzień 21: Targ i Katedra

Autor:

w

To był bardzo długi i intensywny dzień, ale od początku.

Zaczęliśmy jak zwykle w soboty od porannej Mszy Świętej w Domu Dziecka o 7.00. Po której mieliśmy umówione spotkanie z siostrą Mariolą, ponieważ chcieliśmy się pożegnać z racji, że siostra jedzie na jakiś czas do Polski i już się z nią nie zobaczymy. Daliśmy jej mały upominek i podziękowaliśmy za ciepłe przyjęcie i opiekę podczas pobytu oraz oczywiście zrobiliśmy sobie zdjęcie.

Następnym punktem dnia było szybkie śniadanie, bo dziś w planach był wyjazd na targi i zwiedzanie katedry. Jechaliśmy znowu na pace (chyba nigdy nie znudzi mi się taka jazda, ale trochę wiało) i po około 30 minutach byliśmy na miejscu. Postanowiliśmy się przejść popytać o ceny, a potem kupować. Udało nam się obkupić się na tym targu, więc poszliśmy na małą przerwę do Hungry Lion’a, czyli takiego tutejszego McDonalda. Moim zdaniem lepszy niż McDonald i tańszy.

Ojciec Tadeusz w tym czasie pojechał podwieźć siostrę na lotnisko i idealnie wrócił jak skończyliśmy jeść, dlatego udaliśmy się na drugi targ, gdzie dokończyliśmy zakupy. Na tym targu ceny były wyższe, ale też rzeczy lepiej jakości (w mojej opinii), dlatego z pomocą ojca Tadeusza, który pomagał nam w zbijaniu cen udało się jeszcze dokupić czego nam brakowało.

Kolejnym punktem dnia było zwiedzanie Katedry Dzieciątka Jezus w Lusace i grobu pierwszego biskupa w Zambii Adama Kozłowskiego. Katedra jest imponująca.

W katedra jest tablica upamietaniająca przyjazd św Jana Pawła II do Lusaki, który odprawił uroczystą Mszę Świętą na miejscu, gdzie miała powstać ta katedra.

Kolejno poszliśmy na grób biskupa Kozłowieckiego i chcieliśmy go umyć, ale okazało się, że jest czysty, dlatego przetarliśmy szmatką i płynem, żeby był jeszcze czystszy, pomodliliśmy się i wspominaliśmy historię jego życia.

Ostatnim już punktem naszej wycieczki był sklep spożywczy, gdzie kupiliśmy jedzenie na ostatni już tydzień w Zambii oraz produkty, które chcemy zabrać do Polski.

Po zakupach uśmiechnięci i zadowoleni wrócilismy do Kasisi, ale w drodze powrotnej my jak to my musieliśmy wpaść na coś niestandardowego i zatrzymaliśmy się, żeby kupić 4 m trzciny cukrowej, bo Zosia stwierdziła, że musimy spróbować jak smakuję.

Pozdrawiam ciepło.

Komentarze

6 odpowiedzi na “Dzień 21: Targ i Katedra”

  1. Fanka AKM

    I jak smakuje trzcina cukrowa? Już wiadomo?
    Co Was zaskoczyło na targu? I co można przywieźć z Zambii charakterystycznego dla tego kraju?

    1. Jeszcze nie próbowaliśmy, ale damy znać jak smakuję. Na targu mnie zaskoczyły piękne materiały i niesamowite ręcznie robione miseczki, a z Zambii można przywieźć piękne zielone kamienie charakterystyczne dla tego kraju.

      1. Fanka AKM

        Pięknie dziękuję za szybką odpowiedź. 🙂

  2. De Poniec

    Portret Papieża w Katedrze w Lusace wygląda jak okładka filmowa Star Warsów czy Parku Jurajskiego 😂, to dopiero akcja!

  3. De Poniec

    Dlaczego ponownie nie jestem zdziwiony, że to właśnie Panna Zofia wpada na kolejny szalony pomysł…

  4. De Poniec

    ,,Ostatni tydzień w Zambii” — smutne wyrażenie, no ale trzeba ekipa wracać do Polski, bo animacje i rekolekcje same się nie zrobią! 💪🇵🇱

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *